pietruch napisał(a):

Martinho Cie w ch..a wali, nie przejmuj się tą prezentacją.
Rok temu miałem prezentację (temat przegrany - motyw dworu szlacheckiego w literaturze polskiej; do tej pory nie wiem co mi z tym tematem odbiło).
Prezentację zacząłem pisać w październiku, ale nigdy do niej nie mogłem przysiąść, w końcu odpuściłem sobie.
Dopiero na 2 dni przed jej referowaniem obudziłem się z ręką w nocniku i zacząłem coś gryzmolić. Następnego dnia nauczyłem się jej na blaszkę i zaliczyłem na cudne 90% .
Te ustne matury to totalna farsa, przepuszczą każdego, byleby tylko coś mówił.
|
Wiem ze ustny polski to nie tragedia, ale jesli wchodzisz do sali mowisz te 15 min a potem babka bierze słownik otwiera na losowej stronie i pyta o definicje w ogole nie zwiazana z tematem a ma do tego prawo bo masz slownik w bibliografii to tak rozowo nie jest. U mnie zdarzy sie tak ze czasem cala klasa ma 20 pktow, a czasem 10 osob ma problemy ze zdaniem, wszystko zalezy od komisji czy zada pytania dosc ogolne czy jakies szczególiki