wolfy napisał(a):

|
W rewolucyjnej Francji był Kościół Rozumu, komunizm starał się poniekąd stać świecką religią, naziści odwoływali się do pogaństwa, podobnie jak współczesne ruchy feministyczne. Jedną z potrzeb człowieka jest potrzeba duchowości, ale wielu zadowala się systemami filozoficznymi i religiami struganymi z patyka. Przyczyną jest niechęć do zmian, niechęć do nagięcia własnej woli, uznania, że jest się niedoskonałym. Znacznie łatwiej jest się usprawiedliwiać, że inni, że świat, że tak moja natura.
|
Z tego co znam historie to naziści odwoływali sie do religii rzymsko-katolickiej . Sławne "Gott mit uns" widniało na sztandarach wojskowych oraz na mundurach Wehrmachtu .Zreszta do dziś komuś z Watykanu zdarzy sie komuś wypalić że "gazowe komory na żydów,służyły do celów higieniczno-dezyfekacyjnych"
Co do uznania ,że sie jest niedoskonałym,to uwazam ,ze religia jest wlasnie takim swietnym alibii . Mozna byc pol zycia złym , bo przeciez na koncu sie moge isc wyspowiadac.Trudniej byc samym z siebie dobrym bez zadnych obwarowań wiary.