|
Sytuacja taka przychodzi ksiądz po kolędzie do domu i zaczyna od pytania do 40 paro letnich rodziców ile macie dzieci? Odpowiadaja że dwójke a ksiądz na to że mało 3 to najmniej musi być możecie sobie państwo jeszcze jedno zrobić cytuje "zrobić" na wyjściu ksiądz mówi do ojca weiź się pan do roboty. Szczyt hamstwa i bezczelności. Ja nie chodze do kościoła a tym bardziej do spowiedzi i nie uważam, że jest to grzech w Boga wieże, ale nie moge ścierpieć księży poprostu nie moge ich słuchać.
|