Wyświetl pojedynczy post
shad
Senior Member
 
 
Od: 11.2003
Skąd: Księżyć planety PI-ZD11, dla jajec nazwany Ziemia

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#94
Stary 06.05.2009, 17:09
O tym, jak to Kościół spalił miliony ludzi na stosie (ulubiony argument ateuszy):

bodaj w latach 50tych, profesor historii z Łodzi, niejaki Barański, wydał książkę "Procesy czarownic w Polsce XVII i XVIII" a w ostatnim jej rozdziale zamieścił streszczenie (o ile się nie mylę) po francusku. Standardowa rzecz w pracach naukowych by zrobić podsumowanie swojej pracy w języku obcym, tak by treść dotarła i za granicę. Sęk w tym, że profesor Barański w streszczeniu podał informacje, że w Polsce spalono łącznie 20 tysięcy osób oskarżonych o czary. Wieść poszła w świat i do dziś ta informacja krąży na Zachodzie pokazując, jaki to u nas zaścianek był. A teraz rozwiązanie zagadki, jak Barański wyliczył te 20tysięcy. Zbadał TRZY miasteczka polskie na okoliczność procesów o czary. Po czym przemnożył ilość osób spalonych w tych TRZECH miasteczkach przez liczbę miasteczek w "Polsce". Piszę w cudzysłowie, bo miasteczka wziął, nie wiedzieć czemu z granic Polski po 1945 roku. Wyszło mu 10 tysięcy. I tu kolejna majstersztyk. Pomnożył to przez dwa, argumentując, że drugie tyle było samosądów.

I tak naukowo wyszło, że w Rzeczypospolitej spalono 20 tysięcy czarownic. Naukowo!
Niszcz socjalizm!
Odpowiedz cytując