Dyskusja zeszła na jeden z Kościołów, czyli ach te katole
Kościół posiada organizację, tak jak każda treść ubrana jest w formę.
Bajanie o instytucji albo o księżach - grzesznikach jest zatem bezcelowe (bo tyczy się tylko formy) - chrześijaństwo kiełkowało w małej krainie na, jakby napisał Malvi, totalnym nielegalu => instytucja (organizacja) była możliwie jak najskromniejsza.
Dzisiaj mamy kościół na każdym kontynencie i - przede wszystkim - kulturę przesiąkniętą właśnie kategoriami wyrosłymi z chrześcijaństwa (dobro-zło, prawda-fałsz, symbolika i model stosunków społecznych)==> instytucja jest legalna, silnie zorganizowana. Co ciekawe, finansowana DOBROWOLNIE, a nie z podatków, których spłacania strzeże policja kościelna.
Jasne, że znajdą się w tak dużej organizacji święci i obłudnicy (znowu kategoria chrześcijańska

) - tylko jak się to ma do treści? Ta - w KK - pozostała nienaruszona - jest nią wiara w to, że człowiek uczestniczy w zbawieniu przez sakramenty - w tym względzie różnimy się od innych kościołów - ksiądz jest "szafarzem" sakramentu, rozdaje Ciało Chrystusa, a nie tylko "symbolicznie moralizuje". Natomiast sam jest człowiekiem i grzeszy, jak każdy z nas.
Kościół zakłada, że jest pewien ideał, do którego trzeba dążyć. Jakaś pełnia szczęścia, dla której trzeba się poświęcić i wyrzec drobnych przyjemności (co akurat uważam za zbieżne z logiką i wydaje mi się, że każdy rozgarnięty człek postępuje właśnie w taki sposób: ma w życiu hierarchię celów [jakich, to już jego sprawa]). Co więcej,
KK uznaje, że prawda jest jedna i obiektywna (co także postrzegam za zbiezne z logiką) i przyjmuje, ze całość tej prawdy wyłożył w swoich naukach Chrystus.
@Jotka: W tym sensie właśnie mega obłudnikiem staje się księżulo, ktory, jak twierdzisz, łotał panny na parafii - bo ślubował wyrzeczenie.
@Norek28: Kościół potępia mieszkanie z drugą osobą, LOL

stary, zapachniało Talmudem na kilometr. Liczy się to, co z tą drugą osobą wyprawiasz (lub co masz zamiar wyprawiać

). Intencja a nie rytuały. Pomyliłeś wyznania.