ja do Kościoła chodzę, ba, 12 lat byłem ministrantem

niedawno zrezygnowałem...
chodzę dla Boga, nie dla księży, choć jako ministrant mogłem nie raz zobaczyć że przeciętny wierny ma większą wiarę od niektórych księży...ale spotkałem też kilku świetnych kapłanów, i to Oni mieli wpływ na moje wychowanie w wierze.
do wiary podchodzę w sposób wydaje mi się całkeim luźny, nie jestem radykalnym chrześcijaninem.
a co do aborcji i eutanazji, jestem przeciw zdecydowanie, ale nie dlatego że jestem chrześcijaninem, tylko człowiekiem, a te dwie rzeczy wydają mi się po prostu nieetyczne. Musimy zachować swoją godność.
a co do homoseksualistów...nic do nich nie mam, niech sobie będą, ale niech się z tym nie obnoszą, bo widzę że to u nich modne. Ja jestem "normalny" i się nie obnoszę ze swoją heteroseksualnością...a Oni ze swoim homo owszem. Czasami mnie to bardzo wkur***, te pochody, strajki i inne gówn*. Tylko zamęt niepotrzebny sieją.