|
Sorry, ale to jest bardziej popieprzone niż ustawa przewiduje. To ja decyduje o swoim życiu, z kim mieszkam i co robię czy "ten" u góry? On dał mi życie? A myślałem że ojciec i matka ;/ No nic, jestem z nieba przysłany czytając biblie. Równie dobrze mieszkanie z rodzicami jest grzechem lub bratem bo nie mam z nimi ślubu...
|