7 kotów napisał(a):

Ciezko za granica.
Laze do tzw Polskeigo Kosciola, na poludniowoirlandzkim zadupiu, i jest tam ksiadz ktory wyglada jak modelowy gosc z hitlerjugend. Dodatkowo ma na imie Emil i posada cudowna umiejetnosc .......enia kazan nie na temat.
Apogeum osiagnal w miniona niedziele, gdy nie zajaknlal sie slowem o 3.05
Natomaist wyglosil plomnienna mowe o milosci do jakiegos frajera o ksywie "Blizni".
W Waterford na pld Irlandii w kosciele jest 250-300 osob. (licze po lawkach : ))) )
Wszystkich Polakow tam bedzie z 500.
Wiec procentowo,np, do Nowej Huty gdzie sie wychowalem, to jest kosmos.
|
To tez w duzej mierze bierze sie z tego z jakiego rejonu Polski ludzie przyjechali w moim jest mieszanka z calej polski ale glownie z miast lub miasteczek, gdzie jednak ludzie sa inaczej wychowani.Idziesz do kosciola bo chcesz a na wsi idziesz bo musisz bo co ludzie powiedza.