Trzeba chodzić, żeby nie targały ma duszą wyrzuty sumienia. Ale podchodzę do kościoła z wielkim dystansem, a znaleźć ostatnio księdza, który będzie mówił po prostu z sensem (nie musi być super mądry) jest coraz trudniejsze. Może dlatego, że im człowiek starszy, tym bardziej na propagandę odporny
Haha Saklak, racja, pod koniec imprezy jest to zwykle temat wiodący, prócz historii i Ojczyzny
