|
Jeżeli pamiętacie jeszcze najbardziej dennie grającą Legię za "szczytowego Okuki" u nich i "wczesnego Kaspra" u nas to wiecie, że wcale nie musi być kolorowo.
Urban to oczywiście półka wyżej w sensie umiejętności taktycznych (za Dragomira eLka wyczłapała tytuł grając 3-5-2 i kryjąc "każdy swego"), natomiast pewne nawyki, jak obsesyjne wręcz zagęszczanie środka pola i gra z jednym sępem na szpicy (wcześniej Svitlica, teraz Weź-się-odlej Chinyama), pozostają - podobna jest też sytuacja ligowa: my musimy wygrać, Legia nie może przegrać.
Oczywiście mam nadzieję, że nasi zawodnicy te analogie mają głęboko i napiszą całkiem nowy, piękniejszy scenariusz w niedzielę.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce
|