Wyświetl pojedynczy post
Bronex
Senior Member
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1712
Stary 05.05.2009, 18:03
Nie wiem dlaczego porównujecie przypadek Baszczyńskiego i przypadek Dawidowskiego. Jeżeli ktokolwiek zarzuciłby działaczom Wisły kiedyś brak miłosierdzia to powinniśmy od razu wywlec sprawę Tomka Dawidowskiego. Przecież tego gościa można się było pozbyć już dawno, jednak ktoś chciał dać mu szansę.
Nie pomyśleliście ,że to musi być wielki dramat przede wszystkim dla samego piłkarza taka kontuzja. Wszyscy napierdalający na Dawidowskiego zapominają kim był ten zawodnik jak przychodził do nas w 2004 roku z Zieńczukiem , z Amici Wronki. Ja akurat doskonale pamiętam co grał Dawidowski w Amice. To ,że doznał później kontuzji to nie jego wina takie są uroki sportu. U niektórych widzę brak konsekwencji. Chcecie zapewnić ciepłą posadkę Baszczyńskiemu na najbliższe parę lat (i też nie wiemy czy nie powtórzy się scenariusz Dawidowskiego - podpiszą z Baszczem kontrakt, Baszczu się wyleczy za jakiś rok zagra dwa spotkania ,kontuzja się odnowi a jaśnie oświeceni kibice na Reymonta jak przyjdzie kryzys będą abarot napieprzać na zarząd ,że utrzymuje darmozjadów a na młodych perspektywicznych pieniędzy nie ma), a jedziecie i jechaliście po Dawidowskim. Czy Tomek jest jakimś gorszym zawodnikiem Wisły niż Baszczyński ? Ja tego nie rozumiem zupełnie. A najgorsza jest ta atmosfera moralnego nacisku na Wisłę w mediach. Kiedyś podjęto decyzję ,że nie przedłużamy z Zieńczukiem i z Baszczyńskim. Nie wiem czy istnieje realny powód ,żeby nie być w tych dwóch przypadkach konsekwentnym. Weźcie pod uwagę ,że od nowego sezonu dostaniemy następnego cholernie drogiego kontuzjowanego do kompletu . Nie wiem jak wy sobie wyobrażacie nawet zatrudnianie darmowych piłkarzy w takim układzie. Kogoś się będą musieli pozbyć. Nie zapominajcie też ,że wypadałoby poszukać jakiegoś środkowego obrońcy.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 05.05.2009 o godz. 18:10.
Odpowiedz cytując