Raczej mu chodziło o punkty za tresc.
Nie miejcie pretensji do niego, tylko najwyżej do tych jebniętych nauczycieli, którym wydaje się że znanie na pamięć Chłopów jest dowodem na dojrzałość.
Te 7% co zdaje rozszrzony powinno znać, ale reszta powinna udowodnić że umie pisać po polsku i z grubsza kumać o co chodzi.
Chore ambicje mają belfrzy, co samo z matematyką.