kubryc napisał(a):

Nie rozumiem reakcji wielu osób. Rozumiem, że kupno x ilości biletów po to, aby je później sprzedać jest żenadą, ale to było do przewidzenia. Po pierwsze - przeciwnik. Po drugie - jest to mecz, który decyduje o mistrzostwie Polski.
Trzeba było wstać rano i ruszyć dupy do WŚ. Ja sam nie mogłem, ale inna osoba była za mnie. Nie udało się kupić biletów na wymarzony sektor, ale mam na B i nie żałuję.
|
jasne, że trzeba było wstać rano. Albo nawet nie tak rano, ja, jak już pisałem, czekałem od 10.15 i lajtowo się dochrapałem biletu na E.
ale to nie znaczy, że nie trzeba reagować na bezsensowny system dystrybucji biletów, który się nie sprawdza

to, że taka sytuacja była do przewidzenia, nie znaczy, że nie należy się na nią oburzać
