|
Nie rozumiem reakcji wielu osób. Rozumiem, że kupno x ilości biletów po to, aby je później sprzedać jest żenadą, ale to było do przewidzenia. Po pierwsze - przeciwnik. Po drugie - jest to mecz, który decyduje o mistrzostwie Polski.
Trzeba było wstać rano i ruszyć dupy do WŚ. Ja sam nie mogłem, ale inna osoba była za mnie. Nie udało się kupić biletów na wymarzony sektor, ale mam na B i nie żałuję.
|