|
Jak teraz Baszczowi kończy się kontrakt i nabawił się kontuzji to słychać tylko słowa "z jakiej racji mamy mu pomagać skoro kończy mu się kontrakt", "nic mu nie zawdzięczamy", "przecież pobiera kasę za to co robi", ale jak przykładowo Kosa domagał się godziwego wynagrodzenie w stosunku do tego co robił, to ci sami ludzie grzmieli tutaj, że Kosa jest be, co on sobie wyobraża, że tak szantażuje klub któremu tyle zawdzięcza, powinien być dumny i wdzięczny, że tu gra. Nie da się was słuchać.
|