Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1654
Stary 04.05.2009, 14:28
Mysle, ze Baszczu w przeciwienstwie do Zienia, dowiodl swoja postawa nie tylko z okresu ostatniego polrocza, ze warto zatrzymac go w Wisle na dluzej. Owszem ma juz swoje lata, nie zapominajmy jednak, ze jest obronca i to obronca uniwersalnym, ktory z powodzeniem moze wystepowac na stoperze. Doswiadczenie i rutyna na tych pozycjach swoja wartosc maja. Jest w polskiej lidze pilkarz zblizony poziomem, ktory podobnie jak Marcin charakteryzuje sie umiejetnoscia wystepowania na dwoch pozycjach. To Radek Mynar, ktorego bezsprzecznie uwazam za najlepszego zawodnika Dyskobolii-Polonii w przekroju kilku ostantnich lat. Niedawno przedluzono z nim kontrakt na kolejne trzy sezony, mimo ze od Baszcza jest starszy o dwa i pol roku.

Osobiscie nie dopatruje sie u Baszcza wzostu jakosci gry tudziez zaangazowania w okresie ostatnich kilku miesiecy. Wedlug mnie Baszcz najlepsze mecze rozgrywal nie w tej, a w poprzedniej rundzie (Barca, Tottenham). Nie wydaje mi sie takze, by istniala jakas wyrazna dysproporcja miedzy ubieglym mistrzowskim sezonem, a tym co prezentowal ostatnio.

Doskonale rozumiem za to obawy, odnosnie skutkow urazu odniesionego w piatkowym meczu.
Wprawdzie Baszczu nigdy nie byl zawodnikiem kontuzjogennym, co nakazuje wierzyc, iz powinien sie z tego wywinac w miare szybko i sprawnie, jednak z punktu widzenia klubu, w przypadku gdyby zdecydowano sie na przedluzenie umowy, najlepszym rozwiazaniem byloby podpisanie umowy na kolejne pol roku z mozliwoscia przedluzenia o powiedzmy kolejne poltora. Wiem, ze przyklad Cantoro zmusza do spojrzenia na sprawe wydluzania kontraktow weteranom z maksymalnym sceptycyzmem, ale przeciez nie kazdy ma taki charakter jak on. Nie przypuszczam, aby Baszczu, ktory przez okres dziwieciu lat dal sie poznac glownie jako walczak, po pozostaniu w Krakowie na dluzej, zaczal wychodzic na murawe z lezakiem pod pacha, choc oczywiscie poki co to tylko moje prywatne zdanie.

Zaluzmy jednak, ze Baszcz zostanie potraktowny jak piate kolo u wozu, a na domiar zlego, kontuzja jakiej nabawil sie w Gliwicach, zaprowadzi jego kariere w slepy zaulek. Czy nie sadzicie, ze cos takiego moze przyniesc w przyszlosci negatywne skutki dla klubu ? Czy pilkarze, ktorym akurat beda konczyc sie kontrakty, zamiast isc w slady Baszcza, nagle nie zaczna odstawiac nogi ? Oczywiscie to zawsze moze utrudnic znalezienie nowego klubu, jednak jesli potencjalny pracodawca bedzie na danego pilkarza zdecydowany juz od jakiegos czasu, to taka asekuracja moze sie spotkac z pochwala z jego strony.
Odpowiedz cytując