eye63 napisał(a):
Jemu może pomóc już chyba tylko zapakowanie 15 bramek - i to nie zwykłych, każda musi być piękna.
To nic, że w pierwszej połowie wózek o nazwie Wisła do przodu toczył się wyłącznie dzięki niemu, lepiej narzekać, że nie mamy prawego skrzydła, niż zobaczyć, że w pierwszej połowie nie poszła chyba ani jedna piłka lewym skrzydłem, które w ogóle nie istniało.
|
Jakie 15 bramek, po co az tak przepasiona ironia
Jak Wojtek przez najblizsze pol roku strzeli chociaz jedna bramke, to bedzie to dla mnie nie lada wyczyn. I mowie to jak najbardziej powaznie, bez cienia zlosliwosci czy czegokolwiek
Faktycznie, Zienczuk gra bardzo slabo i jest to chyba jedyna linia obrony, jaka mozna zastosowac w przypadku Lobodzinskiego jesli ktos uznaje taka filozofie za sluszna. Tylko co z tego, ze Lobo byl bardziej widoczny, skoro moze poza jedna akcja, wiekszosc jego "rajdow" konczyla sie za lina autowa/bramkowa lub pod nogami przeciwnkia.
Zieniu przynajmniej od czasu do czasu wywalczy rzut rozny albo i dwa
Do tego u Lobo, przerazajaca jest jego mobilnosc, dynamika - a w zasadzie jej brak. Zamiast pedzic po skrzydle, chlop porusza sie jak 100-kilowe zolwisko !
Naprawde nie wiem co ty w nim widzisz, ale poza pospolitym "wishful thinking", nic innego nie przychodzi mi do glowy.