|
Ktoś pisał o przekrętach to jednak największy był w Białym, przeciez to wygladało jakby cała Jagiellonia sprzedała mecz nie mówiąc nic Frankowi i Grosickiemu. Stoperzy sobie stoja w polu karnym, "przypadkowe straty" 30 metrow od bramki, wykładanie piłki napastnikom Odry i nie wracanie. Nasza liga jednak nie jest czysta...
|