|
Nie liczyłbym na czyjeś niepowodzenia. Mistrza nie zdobytwa się czyimiś wpadkami, tylko własną dobrą grą. Wisła ma być mistrzem ? Ok, wygrajmy co mamy do wygrania i mistrz będzie. Ale jak ma się do rzeczywistości sytuacja, w której samemu traci się punkty, a później naiwnie liczy, że pogubią je inni ?
. .
|