|
Co do Legii to boli mnie jeszcze jedna sytuacja, w 80 którejś minucie kontra ŁKS-u, chłop wychodzi można powiedziec sam na sam, i tak strzela, że piłka kilka metrów obok bramki... A tłumaczenie że był zmęczony i nie dał rady dobrze kopnąc, to jak dla mnie żenada. Wybrał taki zawód to powinien miec taką kondycję żeby pod koniec zerwac się jeszcze kilka razy do ataku...
I mam nadzieję, że Ruch uskrzydlony ostatnim zwycięstwie w PP z Legią, dziobnie tym razem Lecha.
|