NHwiernyTS napisał(a):

|
Dokładnie nie ma co teraz płakać...chyba każdy raczej obstawiał, że Legia to wygra a czy stało się to w ostatniej minucie czy w 10 to różnicy nie ma...stało się. Nasi powinni wczoraj to wygrać i nie widzę żadnego problemu. Teraz trzeba walczyć za tydzień z Legią i liczyć, że Lech farciarz wtopi jak nie z Ruchem to chociaż później ze Śląskiem we Wrocławiu.
|
Tak, a jakoś my też mieliśmy pewnie wygrać z ŁKSem w Krakowie, nikt warszafce 3 punktów przed tym meczem nie dopisywał. To po prostu jest jakiś .......ony niefart, bo logicznie tego nie jestem w stanie wytłumaczyć. My gramy przez 90 minut piłkę w miarę niezłą dla oka i gówno z tego jest, zaś Amica i Legiunia potrafi przez 90 minut kopać się w czoło, by w doliczonym czasie strzelić jakiegoś farfocla... Przypomina mi się ten słynny sezon co to legioniści wygrywali wszystko po 1:0 i to też nierzadko w doliczonym czasie. Jeśli z nimi nie wygramy, to nie będzie już chyba złudzeń...