Każdy ma prawo do własnego zdania i ocen.
Naturalnie, zawsze można napisać, że straciliśmy punkty nie dlatego, że człapali po boisku, tylko biegali niczym Liverpool - ale dla mnie to byłby właśnie "cyrk".
Ten mecz to nie jest wypadek przy pracy. Wisła przez cały sezon ma duży problem z postawą w meczach wyjazdowych. To nie pierwszy słaby wynik naszego klubu poza Reymonta. Nie pierwszy raz drużyna odpuszcza grę bez piłki, nie radzi sobie z prowadzeniem ataku pozycyjnego, mnoży niewymuszone błędy indywidualne, nie potrafi z należytym zaangażowaniem walczyć z klubami typu Piasta, czy Polonii Bytom.
Należy dążyć do wyeliminowania tego problemu, a nie udawać, że go nie ma. To jedno z zadań trenerów. I nie tylko.