|
Zgadzam sie co do definicji centry, tylko ze Lobodzinki czesto wrzuca takie pilki w pole karne, ze gdyby tam ustawic cala jedenaste Wisly, to zaden z tych pilkarzy nie mialby do tej pilki dojsc na pozycje strzelecka. Zagranie typu "trzy metry na glowe za plecy" to nie jest niecodzienny widok u Lobo. Ja mu zle nie zycze, ale skrzydlowy, ktory tylko biega, niekoniecznie najszybciej, i ktory nie potrafi sie kiwac ( a malo kto ma tak drewniany drybling jak On) i nie potrafi sensownie rzucic pilki na srodek, to idolem tlumow byc nie moze. W tym wieku ciezko juz niektore nawyki pilkarskie korygowac, a Lobo juz jest pilkarzem uksztaltowanym. Duzo lepszy chyba juz byc nie moze.
|