Wyświetl pojedynczy post
ociec Ciemka
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#488
Stary 02.05.2009, 08:00
Markus ma niestety dużo racji mimo, że jego tekst jest wyraźnie pisany pod wpływem emocji (piłka=emocje nieprawdaż ). Piłkarze w pierwszej połowie snuli się po boisku, prawie żadnego ruchu bez piłki nie dało się zaobserwować. Paradoksalnie flekowany tutaj Łobodziński wykazywał spore chęci do gry, znacznie więcej niż Zieńczuk, któremu mecz nie wyszedł zupełnie, podobnie jak Brożkom, Boguskiemu czy nawet Sobolowi. Nastawienie - "nie biegamy i tak wpadnie" jest starym grzechem Wisły. Szkoda, że żadnemu trenerowi nie udało się tego wyeliminować. Ale to lekceważenie "ogórków" jest tak silnie zakorzenione, że nawet po szybko straconej bramce nie od razu się mobilizują. Cóż niektórzy mylą może mentalność zwycięzcy z lekceważeniem przeciwnika. Mimo tego podejścia mieliśmy olbrzymią przewagę i mecz powinniśmy wygrać. Sami odpuściliśmy sobie mistrza! Zdobycie tytułu wydawałoby mi się mrzonką - zwłaszcza, że wszystkie mecze na wyjazdach gramy beznadziejnie - ale to jest sport więc wszystko się może zdarzyć.

Aa jeszcze jedno: Heban - Łobodziński może prezentować na skrzydle większą wartość niż Małecki, może wygrywać główki, dobrze centrować i chyba to jest przyczyną, że Skorża z niego nie rezygnuje.
Odpowiedz cytując