Mecz bardzo ładny i emocjonujący. Według mnie Wisła zagrała naprawdę dobry mecz. Zabrakło jak zawsze trochę szczęścia sędzia mógł gwizdnąć któregoś z karnych, można też ponarzekać na strzały niecelne. Prowadziliśmy grę oddaliśmy 20 strzałów pokazując niezły futbol. Coraz bardziej cenię sobie Skorżę choć nikt nie potrafi zrozumieć dlaczego grał Łobo, ale mam nadzieje że to będzie impuls do stabilnej formy Małego, widać schematy ćwiczone a szczególnie zablokowana piłka cofnięcie i wejście boguskiego na pełnej prędkości i podanie- akcja grana w ciemno.
Indywidualnie:
Pawełek- nie miał za dużo pracy, choć znów 2 nieporozumienia z obrońcami
Baszczu- szkoda go, wg mnie z tym kolanem to kopia Brożka, jego kontuzja ogromnie pokrzyżowała szyki a do tego czasu grał super ofensywnie co cenie u bocznych obrońców.
Głowa- świetne czyszczenie tyłów
Marcelo- dziś stałe fragmenty nie tak różowo, wg mnie bramka obciąża jego konto bo miał czas wybić piłkę a puścił ją myśląc że wyjdzie
Pietia- Brakowało go nieraz w obronie ale w przodzie był wszędzie, na prawej trochę niepewnie się czuł
Łobo- walczył, starał się ale grał bez głowy kiwał kiedy było trzeba podawać i na odwrót, ale gdyby wpakował to mecz potoczyłby się całkiem inaczej
Sobol- w 1 połowię mało widoczny, ale w drugiej wziął ciężar gry na siebie, jego rajdy to miodzio powinien robić to częściej bo jedyny sposób to kosa na odebranie piłki
Diaz- zbyt dużo niedokładności, nie równo zagrał nieraz dobrze zdobywając pole innym razem gubiąc się kompletnie
Zieńczuk- Widoczny jednak dziś te wrzutki nie były tak precyzyjne
Brożek, Boguski- ciężko dobrze ich ocenić, ale gra się jak przeciwnik pozwala, choć od piłkarzy tej klasy możemy wymagać że to oni będę prowadzić grę, mimo to kilka błyskotliwych zagrań
Jirsak- dobrze rozrzucał piłki, ale jeszcze trochę za wolno podawał i nie wiem czemu był tak cofnięty, coś osłabłe te stałe fragmenty
Małecki- Bramkę strzelił, bardzo aktywny i grający z głową najważniejesze
Ćwielong- co się go uczepiliście, zagrał lepiej i zrobił wicęj niż Łobodziński z ZIeńczukiem razem wzięci. Na skrzydle szalał, strzał oddał dobry ale bramkarz się popisał. Jak nabierze pewności siebie to będziemy mieli z niego pożytek
Jutro Legia zremisuje

a Lech już oddycha rękawami grając 11 przez cały sezon , mając bunty w drużynie i szczyt formy to oni mają za sobą. Idziemy na mistrza