Dajcie sobie już dzisiaj spokój i idźcie spać, bo jakom cierpliwy, jak trochę poczytałem o obiektywnej wiedzy naszych forumowiczów oceniających mecz, z których może 10% go oglądało, a reszta posiłkowała się relacją tekstową, to po prostu ręce opadają.
Jak nie jazda na Ćwielonga, który po prostu miał pecha, to na Łobodzińskiego, który lepiej dzisiaj zagrał od Zieńczuka, Boguskiego i Brożka, kolejno Jirsak, któremu ktoś zarzuca brak zaangażowania, ale tego, że kilka razy bardzo odważnym wślizgiem odebrał piłkę to już nikt nie zauważa, aż nawet komuś Pawełek wskoczył

.
Dajcie spokój.
Szukacie winnych, poszukajcie u trenera, bo dzisiaj to on zawalił mecz - po pierwsze wyjściową jedenastką, po drugie zmianą nie tego zawodnika, którego trzeba było w przerwie, po trzecie, wobec kontuzji Baszcza i źle zestawionej jedenastki, stracił trzecią zmianę, a aż prosiło się, żeby napastnika wpuścić.
Ja wiem, że Skorży zawdzięczamy to, że jeszcze walczymy o tego mistrza, ale jeśli się nie weźmie za twarde decyzje i nie zacznie zmieniać w pierwszej "11", przez co później nie zawsze udanie musi łatać to w meczu, to daleko (w sensie po mistrza) na tym nie zajedziemy.