|
Ale z Brożkiem też tak było że marnował sytuacje za sytuację. Nigdy nie zapomnę jak ludzie na forum jechali po nim po meczu z Górnikiem Łęczna. Piłka ledwo co leciała bramkarz leży, pusta bramka a Paweł w piłke nie trafił. Nigdy tego nie zapomnę jak ludzie po nim jechali.
Wracając do Łobodzińskiego nie ukrywam nigdy moim idolem nie był ale on dla mnie nigdy nie nadawał się na skrzydłowego nawet jak grał w Zagłębiu to jego gra mnei poprostu nie przekonywała i powiem szczerze byłem bardzo sceptyczny do jego transferu do Wisły. Moim zdaniem brak mu przede wszystkim przebojowości, no i dryblingiem Wojtek również nie grzeszy. Jak piszą na nonsensopedi "jeden zwód i hu*. Prawda że Łobo wyjdzie od czasu do czasu dobra wrzutka ale według mnie to nie wystarczy aby grać w podstawowej 11.
|