|
Nie wiem czy nie którzy w ogóle czytają to co piszą bo mi się wydaje, że nie.
Piszecie, że Brożek nic nie grał a ja się pytam jak miał grać z czego miał strzelać jak nie było podań do niego i to chyba nie jest jego wina lecz pomocników którzy nie dogrywali mu piłek !!
Kolejny mądry post typu- Ćwielong nie strzela do odstrzału gościa!! A za parę kolejek lub w przyszłym sezonie kiedy będzie strzelał bramkę za bramką to wszyscy go będą nosić na rękach - sytuacja podobna jak z Brożkiem, kiedy mu nie szło wszyscy( większość) wieszała na nim psy!! A teraz kiedy król strzelców, strzela bramki to wszyscy krzyczą Paweł jest the best i w ogóle.
Osobiście zadowolony jestem z tego, że Małecki wszedł na boisko w drugiej połówce ponieważ więc dał drużynie niż jak grałby od początku, podania, wrzutki i przede wszystkim bramka.
W dzisiejszym meczu brakło szczęcia. Mieliśmy swoje sytuacje nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Potem Piast się cofnął broniąc się całą drużyną i wiadomo trudno jest strzelić. Ale wciąż jest szansa na Mistrza Polski, więc ja wierze w to do końca.
Co raz więcej czytam o tym że już po mistrzostwie, że katastrofa i w ogóle do dupy. Opamiętajcie się trochę bo zostało jeszcze 4 kolejki- i nikt nie zagwarantuje tego że inni też nie potracą punktów!! Na rozliczenia przyjdzie czas po sezonie!!
Ostatnio edytowane przez WISŁAZWE : 01.05.2009 o godz. 22:15.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|