|
Najgorzej boli nie wynik, ale to, że przy tylu okazjach bramkowych potrafiliśmy strzelić tylko jednego gola. Rozumiem, że można tracić punkty w meczach w których ma się niewielką przewagę, ale nie kiedy przewyższa się przeciwnika o kilka klas w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. Wisła na takich meczach straciła co najmniej 6 punktów: oprócz dzisiejszego meczu, wyjazd z Bełchatowem i mecz w Krakowie z Łksem. Ja i tak myślę, że Wisła spokojnie ogra Legię i o Legię bym się nie martwił, ale czy Lech straci jeszcze punkty? Mimo trudnych wyjazdów myślę, że jest niestety duża szansa, że Lech wygra wszystko do końca, bo potencjał ten zespół wg mnie ma największy, co pokazały mecze w Uefa. Ostatnim polskim klubem, który grał piłkę na podobnym poziomie i miał podobny potencjał była Wisła Kasperczaka. Można mówic wiele, nie lubić Lecha, kochać Wisłę ( tak jak ja ), ale trzeba przyznać, że taki piłkarz jak Stilic kiedy chce mu sie grać ( obecnie chce chyba wymóc na Lechu transfer dlatego wg mnie specjalnie obniżył loty ) to jest zawodnikiem z kosmosu jak na polskie warunki ( spójrzcie na jego statystyki ). Mimo wszystko: TYLKO WISŁA!!!
|