Kamson napisał(a):

|
A ja widziałem Wisłe, która atakowała i przeważała przez 90 minut, popełniając 1 nieszczęsny błąd w obronie. Zabrakło przedewszystkim szczęścia przy wykańczaniu akcji. Czasem za dużo kombinowania pod polem karnym. Zamiast tak jak Małecki (przyjąć i zaje**ć) to jakieś rozciąganie akcji, niedokładne podania...
|
A ja widziałem podobnie jak kolega którego cytujesz...
Truchtali do 60 minuty... smutne