Tak, jak przewidywałem, strasznie ciężki mecz, co nie zmienia faktu, że do wygrania...
Dosłownie po każdej kolejce tej rundy w której tracimy punkty, czytam, że mamy po mistrzostwie i że Skorża jak zwykle zawalił, wszytko wporzo, tylko potem jak się wygrywa w dobrym stylu, i wyrównuje się bilans punktowy z liderem, to trener jest już cacy, i kto wygra mistrzostwo jak nie my...
Po prostu czasem mi się wydaje, że niektórzy mają wgrane do mózgownicy oprogramowanie, co napisać po przegranym meczu, a co po wygranym...
A kto ma wierzyć w drużynę jak nie my kibice. Pójdziecie na D w następnym meczu z nastawieniem że mistrzem Polski jest Lech/Legia
P.S. Ciekawe jestem jaka byłaby/będzie radość na forum ludzi w kolejnych dniach gdy np Lech i Legia zgubią punkty, też napiszecie że po mistrzostwie

(sory za offa)