tommiyacht napisał(a):

|
dobrze ze gramy jako pierwsi z czolowki. Jak wygramy to Amika i Legia beda mieli gule i nerwowke ze musza wygrac. W sumie my tez musimy ale wiadomo, po piatku to my czekamy na to co zrobi reszta, jest w tym jakis komfort.
|
Gramy w Piatek ,zadko nam sie to zdarza ale jednak
Raport z Gliwic;
Cytat:
Sezon wkracza właśnie w decydującą fazę. Przed Piastem pięć ligowych spotkań, każdy zdobyty w nich punkt będzie na wagę złota. Już w piątek przed niebiesko-czerwonymi niezwykle trudne zadanie i zarazem prawdziwy szlagier dla kibiców w Gliwicach. Na boisku przy ulicy Okrzei zawita bowiem walcząca o tytuł Mistrza Polski Wisła Kraków.
Wisła, podobnie jak Piast, potrzebuje punktów, zapowiada się zatem bardzo emocjonujące widowisko.
Ekipa Macieja Skorży zajmuje aktualnie drugie miejsce w tabeli i ma tyle samo punktów co prowadząca Legia Warszawa. Tuż za plecami Wiślaków czai się Lech Poznań, z zaledwie jednym oczkiem straty. Sytuacja jest zatem gorąca i żaden kandydat nie może sobie pozwolić na odpuszczenie i stratę punktów. Wisła w ostatniej kolejce pokonała pewnie czerwoną latarnię ligi, Górnika Zabrze, kompletnie dominując przebieg spotkania. Chwila zawahania w poczynaniach Radosława Sobolewskiego i spółki była widoczna jedynie po tym, jak w kontrowersyjnych okolicznościach bramkę strzelił Banaś. Na ripostę Białej Gwiazdy nie trzeba było długo czekać i szybko odpowiedział golem walczący o tytuł króla strzelców Paweł Brożek. Po przerwie wyższość krakowian nie ulegała dyskusji, potwierdziły to kolejne bramki reprezentantów Polski: Boguskiego i Brożka. Właśnie na tych dwóch graczy obrońcy i pomocnicy Piasta będą musieli mieć szczególne baczenie. Obaj strzelili w lidze już 25 goli. Wiosenne mecze pokazały, że Wisła to nie tylko Boguski i Paweł Brożek, bo w ostatnich meczach obrońcy i pomocnicy również udowadniali, że są groźni, nie można zatem skupiać się na poszczególnych graczach.
Trener Wisły Kraków, Maciej Skorża zapewnił ostatnio na łamach mediów, że w głowach Wiślaków jest tylko Piast, a nie przyszłotygodniowe hitowe spotkanie z Legią Warszawa. Do Gliwic przyjedzie zatem najmocniejszy skład Białej Gwiazdy i wystąpią najlepsi gracze naszej ekstraklasy z Brożkiem, Boguskim, Sobolewskim i Baszczyńskim na czele. Wszyscy pamiętamy jak zakończyło się wrześniowe spotkanie Piasta z gośćmi z Krakowa, którzy na mecz w Pucharze Ekstraklasy również przygotowali bardzo mocną jedenastkę, oby historia powtórzyła się i tym razem.
Niestety najmocniejszej jedenastki nie będzie mógł wystawić trener Dariusz Fornalak. W Łodzi czwarta żółtą kartkę obejrzał Mariusz Muszalik, czeka go zatem odpoczynek. Ze względu na zapisy w kontrakcie nie zobaczymy na boisku Mateusza Kowalskiego, oczywiście z powodu kontuzji zabraknie też Marcina Bojarskiego. To poważne osłabienia każdej pozycji. O ile Kowalskiego z powodzeniem zastąpić może wracający po kontuzji Paweł Gamla, to Mariusz Muszalik nie ma typowego zmiennika o zbliżonej klasie. W kadrze znaleźli się dzięki temu Daniel Iwan oraz Łukasz Krzycki. W pojedynku z Łódzkim Klubem Sportowym świetnie na pozycji Marcina Bojarskiego sprawdził się Jakub Smektała, którego ataki z głębi pola i prostopadłe piłki do kolegów siały sporo zamieszania w szykach obronnych przeciwnika.
W ekipie Wisły zabraknie prawdopodobnie Andrzeja Niedzielana, który nie trenował ostatnio z zespołem i jego znalezienie się w kadrze meczowej będzie decyzją ostatniej chwili. Z powodu choroby nie trenował również Peter Singlar i jego przyjazd do Gliwic również stoi pod znakiem zapytania.
Zapowiada się dobre widowisko, a marka Wisły Kraków sprawia, że nie trzeba nikogo specjalnie zachęcać do obejrzenia spotkania z trybun stadionu. Piłkarze liczą na doping równie głośny jak w spotkaniach z Lechem i Legią, doping, który pomoże im wykonać kolejny krok w kierunku utrzymania się w Ekstraklasie.
|