Wyświetl pojedynczy post
kalashnikov2
Senior Member
 
Od: 02.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3399
Stary 30.04.2009, 15:20
Ciekawostka:
Janusz Korwin-Mikke napisał(a):

JE Ewa Kopacz, Ministerka Zdrowia i Opieki Społecznej, wypichciła właśnie kolejne, 1234.te (?) „Rozporządzenie”, którego fragment brzmi:
Minister Zdrowia Ewa Kopacz napisał(a):


"Do niezbędnych kwalifikacji zawodowych koordynatorów pobrania lub przeszczepienia należy:
1) wykształcenie medyczne
2) umiejętności koordynatora pobierania lub przeszczepiania. Tu trzeba napisać, na czym polega to zdobywanie umiejętności. Czy to jest po prostu ileś lat doświadczenia zawodowego, czy jakieś przeszkolenie?"



Rząd, jak rozumiem, przeczytał to i zaakceptował, premier podpisał.. i dopiero zrobiła się chryja.
Ja się z tego nie wyśmiewam: mnie samemu przydarzyło się, że wysłałem do Żony treść bloga czy artykułu zakończonego: „Kochanie, wyślij to szybko!” - i Żona z rozpędu wstawiła tekst razem z tym dopiskiem.

===============================


Europa 60-letnich ideologów

Unia Europejska jest potrzebna nam wszystkim. Rolnikom, by modernizowali swoje gospodarstwa. Kierowcom, by mogli jeździć po lepszych drogach. Turystom, by podróżowali bez granic i paszportów. Biznesmenom, by sprzedawali swoje produkty i usługi bez żadnych barier. A ideologom, by wieszczyli nową, świetlaną przyszłość.
I to ci ostatni będą kształtować obraz Unii w najbliższych latach. Skoro już udało się Europejczyków nakarmić, odsunąć od nich groźbę wojen, wręczyć im w prezencie pigułkę antykoncepcyjną i pilota telewizyjnego, skoro udało się zniechęcić ich do zadawania trudnych pytań, skoro już w nic nie wierzą i nic ich nie obchodzi, można przystąpić do ostatniego etapu jednoczenia kontynentu: jednoczenia umysłów.
Będziemy więc jechać dobrą autostradą i bez paszportu z Warszawy przez Monachium do Rzymu albo Madrytu, lecz gnębić nas będzie ponura myśl: czy te mijane po drodze katedry, bawarscy rolnicy witający się słowami “Szczęść Boże” i pielgrzymi zmierzający do Santiago de Compostela to jeszcze Europa czy tylko pokryty patyną relikt. Czy hiszpańscy emeryci oglądający walki byków i włoskie małżeństwa z czwórką hałaśliwych dzieci to jeszcze Europa czy niepoprawny politycznie miraż.
No i ten nieszczęsny Watykan ze swoim sędziwym lokatorem – czy to jeszcze nasza wspólna Europa czy wyłącznie siedlisko reakcji i zabobonu?
Pięć lat po wstąpieniu do Unii satysfakcję z bycia obywatelem Starego Kontynentu przyćmiewa pytanie: czy za pięć kolejnych lat unijni ideolodzy nie postawią nas ostatecznie przed wyborem między starą a nową Europą. Nie w sensie geopolitycznym, lecz światopoglądowym. A będzie to wybór bolesny: między Europą, która chce zachować tradycję i zdrowy rozsądek, a Europą, w której wszystko ma być odwrócone do góry nogami. Bo taki kaprys ma paru 60-latków, którzy za wszelką cenę chcą dokończyć rewolucję 1968 roku.
Ostatnio edytowane przez kalashnikov2 : 30.04.2009 o godz. 22:11.