Ja tam osobiście wolałbym dwie książki. Nijak nigdy nie potrafię się odnaleźć w kwestii wierszy, nie umiem tego cholerstwa analizować, poza tym skąd ja mam wiedzieć - co autor ma na myśli

?
Powtarzanie lektur mi idzie jak krew z nosa i chyba sobie dam spokój. Jak coś to zanalizuje się odpowiednio fragment, za rozwinięcie wpadnie jakieś 12 pkt, stylem, ortografią, kompozycją i językiem się nadgoni

A nawet zawsze jakiś walor dodatkowy może wpaść
"Makbet" był na próbnej z Operonu więc nie sądzę, żeby znów się trafił. Poza tym, to naprawdę prosta lektura, chyba zbyt prosta, żeby móc go dać na główną...
Jak wam idzie powtarzanie WOS-u? Z czym macie największy problem?
