maxx304 napisał(a):

|
Pier...licie, aż żal czytać. Pewnie. Może faktycznie powinien się cieszyć, że tylko opluto i zwyzywano mu żonę. Bo przecież mógł trafić się idiota który by na tym nie poprzestał, a co. Liścia sprzedać, albo coś... Jeżeli faktycznie tak było, to niestety, ale jest to chamstwo, buractwo i żenada. Są jakieś granice kibicowskich nerwów, złości z powodu utraty bramki. Że młyn? To co, do młyna to już tylko fanatyczne bydło wchodzi? Ludzie nie mają tam wstępu?
|
To nie jest chamstwo buractwo żenada. To jest rzeczywistosc. Wybierz sie do młyna Lecha w koszulce Wisły wróc szczesliwie, opowiedz jak bylo a pozniej sie wypowiadaj. Kibice Wisły nie są od nikogo lepsi ani gorsi, taka jest codziennosc na stadionach i tyle.