Niektórzy dziwne teorie wysuwają. Moim zdaniem:
- Następna kolejka nie jest rozstrzygająca. Nawet jeśli Wisła przegra z Piastem, a rywale wygrają (Legia z ŁKS, Lech z Chorzowem) to sprawa złota wciąż w pełni pozostaje otwarta.
- Można z 98-procentowym prawdopodobieństwem stwierdzić, że każda drużyna z całej trójki pogubi punkty do końca sezonu (i to nawet pomijając bezpośredni mecz Wisła-Legia). Więc teorie o seryjnym wygrywaniu włożyłbym między bajki.
- Na ten moment Lech ma lepszy bilans meczów z Legią i Wisłą. I jest niemała szansa, że to będzie miało znaczenie w końcowej tabeli.
- Teorie o jakichś nietypowych rozstrzygnięciach w "meczach przyjaźni" (Lechia z Wisłą, Lech z Cracovią) to dla mnie abstrakcja. Tu się gra o pieniądze, utrzymanie, Ligę Mistrzów i pozaboiskowe przyjaźnie nie mają zastosowania na murawie.
Proponuję alternatywną tabelę, wg straconych punktów (wszystkim ucinając po 24 stracone punkty):
Kod:
1. Legia 5 0
2. Wisła 5 0
3. Lech 5 1
4. Polonia 5 3
5. GKS 5 3
Do stracenia jeszcze w sumie 15 punktów (5x3).
Bilanse w bezpośrednich pojedynkach (+lepszy, -gorszy, =remisowy, ?do rozegrania):
Kod:
zLegią zWisłą zLechemzPolonią zGKSem
Legia ? - - +
Wisła ? - + +
Lech + + ? =
Polonia + - ? ?
GKS - - = ?