Ostatnio idę sobie na przystanek i kumpel mi mówi uważaj bo dziś kanarzy jeżdżą od rana po okolicy, no ale myślę sobie, że musiał bym mieć ładnego nie farta żeby akurat jechali tym samym o tej samej porze co ja ;] Więc wbiłem się do autobusu widzę ziomka siadam koło niego i ziomek mi wyjeżdża z tekstem skasuj sobie bilet bo są kanarzy na tyłach. No ale h*j siedze twardzo stwierdziłem, że wysiąde na następnym przystanku, podchodzę pod drzwi kierowca mi sie zatrzymuję drzwi otwarte wychodzę a kanar mnie za bety wciąga do środka! No to się troche wkur**łem! Ale powstrzymałem się od jakiś rękoczynów ;] Nie miałem dokumentów przy sobie więc jak to zawsze bywa straszył policją xD Ale wkońcu mnie spisał a ja podałem dane kumpla i po sprawie

Za niedługo mu pewnie przyjdzie upomnienie do domu (: