Ja ostatnio jechałem autobusem- patrzę, jakiś gość usilnie pcha się do przodu. Myślę: kanar. Ale nie, miał bilet w ręce, który skasował.
Autobus ruszył, a tu skurczybyk prosi o pokazanie biletów i wyciąga swoje zabawki

Także przestroga: te skubańce mogą kasować bilety dla zmyłki
