Meczyk ładniutki

, a i w emocje bogaty.
Na Małego nie ma co zanadto narzekać - młody jeszcze bardzo, a największy kłopot to jego ciąg do indywidualnej gry. Za często zamiast podać próbuje dryblingów czy strzałów ale to "za często" będzie tylko do czasu aż się technicznie podszkoli jeszcze i jego strzały czy dośrodkowania zaczną stwarzać realne zagrożenie.
Pawełek natomiast wyraźnie lepiej, choć puszczenie strzału między sobą a krótkim słupkiem to dość juniorski błąd; gdyby piłka miała odrobinę rotacji to babola kolejnego by wpuścił.
Cieszy powrót Brozia i jego gra, jakby po kontuzji nie był -> po staremu strzela, po staremu psuje

, niech się Niedzielan od niego uczy, a i Garguła powinien zacząć już się przyglądać bacznie jak się po kontuzji wraca.