Na moje oko łapiemy naprawdę dobrą formę i jeżeli w niedzielę Legia nie przegra, nasze szanse na mistrza widzę co najmniej dobrze.
Przede wszystkim widać, że drużynie zależy, że są kolektywem, wspierają się na boisku i zależy im na mistrzu. Przypomina mi to sytuację z jesieni 2007 r.
Dzisiaj po raz pierwszy zachwycił mnie Marcelo. Świetny w obronie i pożyteczny w ataku. Cała linia obrony bez zarzutu. Pawełek niestety pewnego poziomu nie przeskoczy. W pomocy średnio. Niezły Sobol, kiepski (tradycyjnie) Diaz, irytujący Małecki, niewyraźny Zieniu. Brożek i Boguski są teraz klasą samą w sobie. Gdyby pograli ze sobą jeszcze z rok, być może byłaby para na miarę Żurawia i Franka. Świetne zmiany. W następnym meczu chciałbym widzieć Ćwielonga w miejsce Małeckiego i Jirsaka w miejsce Diaza. Brawa dla Łobo, ale to chyba głównie zasługa kiepskiej obrony Górnika.
W niedzielę trzymam kciuki za krawaciarzy (na co to przyszło) i jeżeli mnie nie zawiodą będzie dobrze

.