swinia napisał(a):

W Poznaniu raczej o farcie to za dużo nie powiedzą, bo jeśli ktoś w tej lidze ma farta to właśnie kolejorz.
Gdyby nie te bramki w doliczonym czasie gry, Lech o nic by już w tym sezonie nie walczył.
|
Trener nam zawsze mowil gra sie do tad do poki sedzia nie gwizdnie trzy razy.Czy to bramka w pierwszej czy ostatniej minucie nie ma znaczenia, ale fakt faktem ze koncowki maj dobre