jabadabaryba napisał(a):

|
Poszedłem do LO, a teraz chyba jednak wybrał bym technikum. Zwłaszcza jak ktoś jest mocny od strony informatycznej. Strony internetowe, programowanie. Mój kolega w wieku 16 lat zarobił w styczniu 4000 zł. Wiadomo że wiedza sie liczy, ale w sumie i szczęście. Zaczął od chodzenia po mieście i pytania czy firma/ sklep nie chciała by przypadkiem strony internetowej założyć. Jak tak to już 300 zł do kieszeni. Potem ktoś go zauważył i jest teraz w grupie ludzi którzy posiadają profesjonalną stronę na której sprzedają strony internetowe. I teraz sobie zarabia pożądne pieniądze, a ja muszę obliczać cosinus tangensy i tym podobne ;D
|
Wiem, że to temat nie o szkołach, tylko o egzaminie, ale nie ma co porównywać informatyki w LO np. na typowym profilu mat-inf, do informatyki np. w technikum informatyczny.
Sam chodze na mat-inf i mam raptem 3 godziny tygodniowo informy przez 3 lata, przyczym mój kumpel który udał się do technikum informatycznego, ma ich aż 11 tygodniowo(oczywiście odpowiednio jeszcze podzielone na poszczególne działy) i to przez 4 lata. I tak naprawdę chociażbyś próbował na rzęsach stawać to, przez te 3 lata nauki infy w typowym ogólniaku nie zrobisz tyle co oni przez rok w technikum, w ostanich latach w naszej szkole zdawało infe tylko 5 osób z czego tylko jedna zdała, a po takich 4 latach w technikum to chociażbyś nie chiał to i tak zdasz podstawe z infy.
Jednak zupełnie inaczej się ma rzecz z matmą gdzie proponowałbym zdecydowanie LO.
Co do jutra, to jeśli poziom będzie podobny, jak u nas przed dwoma laty, to nie macie się o co bać. Znasz podstawowe wzory i jesteś troche kumaty to 35 pkt masz w banku.
Ja pamietam tylko jak otwieram arkusz, a tu mapka z państwa Skandynawsimi - aż buzia sama mi się uśmiechneła
