|
AS82:
Wyobraź sobie, że gdzieś w****u w Afryce mieszka plemię kanibali. Żyją ci kanibale tak samo od tysiąca lat, nie mają żadnego dostępu do cywilizacji. Żyją w tej swojej ciemnocie bo po prostu inaczej nie potrafią. Oczywistą rzeczą jest, że to co robią, jedzenie ludzi etc, jest złe. Ale czy, biorąc pod uwagę fakt, że ci ludzie nie znają innego sposobu życia, jesteś w stanie jednoznacznie powiedzieć, że każdy z tych ludzi jest zły z osobna?
A teraz wyobraź sobie gościa w latach 40. w Niemczech czy w latach 60. w Argentynie. Ludzi obeznanych ze zdobyczami myśli człowieka, żyjących w społeczeństwach o wysokim poziomie rozwoju cywilizacyjnego, robiących to samo co ci kanibale. Tutaj chyba łatwiej powiedzieć, że ci ludzie są najzwyczajniej w świecie źli, prawda? Albo co najmniej zdrowo .......nięci na umyśle.
Ty oceniając czyny Kościoła w XII wieku w ogole nie bierzesz pod uwagę zmian społecznych i światopoglądowych jakie zachodziły w tej instytucji (i ogólnie w społeczeństwach) przez setki lat. Patrzysz na tamte wydarzenia z perspektywy XX wieku.
Pro Fide, Rege, Lege et WISŁA.
|