Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1578
Stary 22.04.2009, 21:21
eye63 napisał(a):Wyświetl post
A moim zdaniem jest - Ćwielong i Beto może i nie spędzili tyle czasu co Niedzielan, ale było im dane rozpocząć w pierwszej jedenastce w kilku meczach pod rząd, jak masz znajomego/sam trenujesz/trenowałeś - dowiedz się co to jest zaufanie trenera i gra od samego początku, a wejście z ławki na ostatnie kilka minut. W szanującym się klubie na Zachodzie akurat dostawał dużo więcej szans. Mów co chcesz, ale PE to są pierdoły, w PP także nie dostał pełnych 90 minut. Wyobraź sobie analogiczną sytuację, Brożek teraz jest po kontuzji, w sytuacji sam na sam wygrzmocił piłkę w krzaki, jakby w ogóle nie patrzył gdzie jest bramka, tylko żeby tę piłkę kopnąć. I co pójdzie na ławkę? Nie, będzie grał w pierwszym składzie, aż dojdzie do formy (wiadomo gwiazda, strzela dużo bramek itd.), ale nawet zachowując zdrowy rozsądek przy porównaniu, Niedzielan nie dostał żadnej szansy.
Jeśli uważasz, że Niedzielan nie był wyróżniającym się zawodnikiem w tych pierwszych meczach, to albo nic nie pamiętasz, albo jesteś w bardzo grubym błędzie. Dużo mądrzejsze (przynajmniej w teorii) głowy od nas mówiły, że to, iż Brożek (a wtedy strasznie daleko mu było do gwiazdy) zaczął strzelać jak z automatu to zasługa Niedzielana, bo ściągał na siebie obrońców, a bramki i jemu udawało się strzelić, by wspomnieć Chicago Trophy. Ale nie ma sensu po raz kolejny roztrząsać co było, a co nie będzie.

Żeby było jasne, Niedzielan nie jest uwzględniany w planach Skorży i w lecie powinniśmy się go pozbyć, najzwyczajniej na świecie żal mi kasy wyrzuconej w błoto na jego kontrakt, bez choćby próby częściowego jej odzyskania.
No jasne, gdyby nie Niedzielan, to nie byloby Brozka, a teraz Pawel spierdzielil jedna sytuacje, wiec najlepiej posadzmy go na lawie, a zamiast tego dajmy szanse Andrzejowi, ktory w swoim ostatnim meczu byl przeciez bezbledny

A juz na powaznie, te duzo madrzejsze glowy, o ktorych wspominasz, to nie kto inny jak sam Skorza probujacy w jakikolwiek sposob uzasadnic obecnosc tego pilkarza w Wisle. Pozniej mielismy jeszcze jednego straszaka ze slepymi nabojami na Brozka, a bylo mu Radoslaw Matusiak i trzeba przyznac, ze plan sie chyba powiodl ponownie, bo Brozek nadal strzelal jak na zawolanie
Szkoda tylko, ze te "slepaki" zarabialy wiecej niz Brozek przed podwyzka.

Jeszcze slowko odnosnie Nijmegen. Naprawde nie przesadzajmy. W samej Holandii jest przynajmniej kilka bardziej szanujacych sie klubow, a gosc kosztowal majatek jak na ich mozliwosci.
Odpowiedz cytując