tofik napisał(a):

|
Jak on na boisku nie wie co się dzieje. Gdzie się ustawić, kiedy wyjść do przodu, a kiedy zostać i pokazać się do podania. Jak ktoś taki ma grać w 1 składzie ?
|
Ale to nie jest gość od biegania i wychodzenia na czystą pozycję, to jest gość od dogrywania. Na siłę się próbuje z niego zrobić playmakera lub wiszącego napastnika w stylu Boguski. To jest po prostu klasyczny środkowy pomocnik, ani defensywny, ani ofensywny - i zwyczajnie do koncepcji Skorży nie pasuje.
Słusznie ktoś zauważył, że Skorża gra bardzo asekurancko i to jest prawda, nasze ustawienie 4-4-1-1 zawsze zawiera dwóch zawodników w środku pola, którzy mają przede wszystkim defensywne zadania. Jirsak to jest piłkarz do gry technicznej, bazującej na szybkich wymianach piłek po ziemi, tymczasem jako def. pomocnik ma bronić, a jako of. kiwać i utrzymywać się przy piłce. - ani tego, ani tego dobrze nie potrafi, nie pasuje do naszej koncepcji - łubu du w siną dal do Brożka lub Boguskiego i gra między nimi lub ze skrzydłowymi. Gdyby Jirsak grał w ustawieniu 4-4-2 (czyli tak jak Szymkowiak) to byłaby z niego dużo większa korzyść, bo jako jedyny w zespole potrafi zagrać nieszablonową prostopadłą piłkę. Problem w tym, że to Skorża decyduje jak gramy i swoją koncepcję gry ma, a Czech po prostu do niej za bardzo nie pasuje. Sporna kwestia czy pasuje taki Cantoro, ale Diaz z dużymi możliwościami wydolnościowymi w defensywie i rozwijającymi się w ofensywie (w sensie strzał i drybling) sprawdza się zdecydowanie lepiej.
Przyłączam się też do tego, kto stwierdził, że Skorża szybko skreśla, zraża się do jednych, a drugim za to daje nienaturalnie dużo szans. Weźmy przykład Niedzielana, ja wiem, że gość nie prezentuje się najlepiej, ale tak z ręką na sercu - ile dostał szans na grę w ataku z nominalną jedenastką od pierwszej minuty, w ataku, nie na lewym skrzydle. Gołym okiem widać było, że naturalnym zastępcą na czas kontuzji Brożka powinien być Niedzielan i nawet chyba nie powąchał trawy, no może raz w samej końcówce.
Przecież gołym okiem widać, że tego gościa już nie będzie w Skorżowej Wiśle. Podobnie może się niestety skończyć z Jirsakiem, bo jednak 24-25 lat, to już spory wiek jak na piłkarza o takiej wartości.