flamengista napisał(a):

Jeśli Jirsak przegrywa rywalizację o miejsce zmiennika Diaza i Sobolewskiego z Mauro Cantoro, a momentami nawet przegrywał rywalizację o miejsce na ławce z Mączyńskim - to jest to tragedia.
|
To nie tak do końca - Jirsak nie wchodzi bo Skorża gra strasznie asekuracyjnie w 2 połowie a że oprócz derbów w pozostałych meczach wynik wisiał na włosku, to wolał pełzającego Cantoro, który niby uporządkowuje gre w ostatnich minutach niż nieobliczalnego w defensywie Czecha.
gdyby był to porzedni sezon gdzie w 60 minucie było po 2,3 - 0 to Jirsak by wchodził zamiast Cantoro , tak samo gdybyśmy przegrywali a ostatnio jest tak że dusimy to 1 bramkowe zwycięstwo do końca i przy takim przebiegu Jirsak Skorży nie pasuje a szkoda bo 1-0 to nie wynik i w końcu się to na nas zemści.
Gdzie zgadzam się po części z panem Dudim że to postępowanie jest dziwnie a nasz trener ma ciągoty niestety do faworyzowania bądź skreślania piłkarzy..Jirsak nawet przy cienkim występie jest w stanie zagrać 2,3 piłki które mogą przesądzić o wyniku meczu ,jednak z drugiej strony ja o niego nie walczę aż tak jak w poprzednim sezonie, bo wtedy to był wybitnie dyskryminowany a jak w końcu zaczął grać to grał obiecująco, czym przecież wywalczył sobie 1 skład na początku tego sezonu ,który to 1 skład ekspresowo stracił po kilku rzeczywiście bardzo przeciętnych występach.Tyle że w zasadzie w tych słabych jego meczach reszta nie grała wcale lepiej a gra a on siedzi na ławce.
ps ogólnie rzecz biorąc gdybym był trenerem hehe , to bym stosował system rotacyjny w przypadku Jirsaka i Diaza.Chłopak musi widzieć że trener na niego jednak liczy jak jest to choćby w przypadku zupełnie nie zasługujacego na to Łobodzinskiego ,a na dzień dzisiejszy Tomas został w zasadzie odsunięty od 1 składu.