Niech lepiej nie kombinuje z gra z obroncami bo moze sie mu cos przytrafic nie dobrego i dopiero zacznie sie jazda po Nim.
Niech laduje z calej sily przed siebie byle daleko i wysoko i bedzie git, i niech chlopaki tylko pamietaja zeby pilek w swiatlo bramki nie posylac.
Nie znam zadnego dobrego bramkarza ktory gralby dobrze nogami.MU mial takiego jednego magika BARTEZA i te jego kiwki w polu kranym i przed skonczyly sie kilkoma frajerskimi bramkami.
Przepraszam za post pod postem ale cos mi sie po....