Smiesza mnie te kalkulacje. Przyjdzie remis albo jakaś przegrana i cały plan legnie w gruzach.Zrozumcie wreszcie, że piłka nożna to tylko sport- a w nim wydarzyć się może niemal wszystko.
Jeśli Wisła z taką grą wygra mistrza, to aż boję się o puchary
