wolfy napisał(a):

A może by tak odrobinę szacunku?
Akurat Brożek nie raz pokazał, że nie jest zwykłym wyrobnikiem i Wisła to dla niego coś więcej niż zakład pracy. Gdyby chciał, to wyjechałby na zachód już po poprzednich sezonie, albo choćby - po poprzedniej rundzie. Poza tym - nie pierwszy raz ryzykuje dla Wisły. W poprzednim sezonie grał na blokadzie, dwa lata temu na środkach przeciwbólowych. Zawsze była to tylko i wyłącznie jego decyzja i na pewno nie była ona podyktowana chęcią przyśpieszenia transferu.
Zresztą, grając na środkach przeciwbólowych i tak narażał się na drwiny "kibiców" (zainteresowani wiedzą, o kogo chodzi), mimo że oczywistym było, że nie może grać na sto procent.
Jak wy mi czasem ciśnienie podnosicie...
|
Ja bym też nie wiązał szybkiego powrotu z chęcią wyjazdu.
To że Paweł chciał w tym roku wyjechać, to jest jasne - sam nawet w wywiadzie którymś stwierdził że już czas i to chyba nikogo nie dziwi.Oczywiście kwestia otwarta było czy po sezonie czy po eliminacjach do LM - gdyby udało nam się zdobyć mistrza.
Tyle że gdyby chciał to zrobić na siłę to nie forsował by szybkiego powrotu, który teoretycznie mógł/może nadal skończyć się tragicznie dla jego kariery, tylko spokojnie pojechał do niemiec i poddał się zabiegowi sprawdzenia co z tym kolanem tak na prawdę jest.
Ja nadal uważam że jednak to był błąd że tak się nie stało, szczególnie że samo 'zaglądnięcie' do kolana to tydzień max 2, dłuższa rehabilitacja, ale z drugiej strony nie chce mi się wierzyć że w klubie są aż tacy amatorzy , którzy pozwolili by mu grać bez pewności że jednak wszystko jest ok.