|
Załóżmy nawet, że Boguski ma wpisaną w kontrakcie kwotę odstępnego i jakimś cudem jest ona mniejsza niż 1 mln €. Byłby to z naszej strony szczyt frajerstwa, w który nie wierzę - ale niech tam, gdybać można.
Załóżmy więc, że Amika faktycznie składa nam "propozycję nie do odrzucenia". No, tylko drobny szczegół. Do tanga trzeba dwojga. Boguski musi chcieć grać w Amice.
Nawet zakładając, że Amika będzie na topie, kusić będzie grą o awans do Ligi Mistrzów, to:
a) Boguski wolno się aklimatyzuje, jest nieśmiały. W Wiśle wywalczył sobie odpowiednią pozycję i niekoniecznie zechce z tego zrezygnować na rzecz rywalizacji o miejsce w składzie z takim Peszko czy Lewandowskim.
b) Dla zawodnika nawet ważniejsze od grania na odpowiednim poziomie są pieniądze. Oczywiście, zakładam że w Wiśle Rafał nie zarabia kokosów. Ale prezes Amiki twierdzi, że nie zatrudni Żurawskiego, bo ten żąda za dużych pieniędzy. Dziennikarze spekulowali, że Stilić zarabia w Amice 120 tys. €. Nie rozumiem, jakim cudem Boguski miałby dostać więcej od gwiazdy tego zespołu.
c) Widać wyraźnie, że Amica próbuje zatrzymać najlepszych graczy, blokując ich transfery zagraniczne. To na pewno nie zachęca Boguskiego i innych polskich zawodników z ambicjami, którzy chcą spróbować gry za granicą, za dużo większe pieniądze.
d) Boguski doskonale wie, że odpowiednio rozwijając się w Wiśle, za rok-dwa odejdzie do jakiegoś zagranicznego klubu, gdzie zarobi godne pieniądze.
Reasumując - pomysł "Boguski w Amice" kupy się nie trzyma.
Mnie jednak cieszy, że Amika wzgardza Żurawskim (choć zawsze istnieje możliwość, że to zagrywka negocjacyjna). Bo mam nadzieję, że Maciek przyjdzie do nas. Mimo swojego wieku, jest nadal w niezłej formie i byłby znaczącym wzmocnieniem.
PS. Uwaga przedmówcy o ściemie z Żurawskim może być słuszna. Ale:
a) mi to pasuje do mentalności Rutkowskiego i spółki - oni wolą stawiać na młodych i na nich zarabiać
b) w Amice chyba żaden zawodnik nie zarabia 200 tys. € - a to absolutne minimum tego, co zechce Żuraw.
Ostatnio edytowane przez flamengista : 21.04.2009 o godz. 08:48.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|